Zanim zaczniemy go wybierać powinniśmy poznać jak taki posokowiec bawarski winien wyglądać. A tu taką wskazówką co sobą będą w przyszłości prezentować oglądane przez nas szczeniaki są ich rodzice – suka / pies. Gdybyśmy do tego wyglądu ‘’ eksterieru ‘’ podeszli tylko z punktu widzenia naukowej literatury.
To tym odwzorowaniem w znacznym stopniu / eksterieru jak i cech użytkowych / w przypadku męskiego szczeniaka / psa / jest jego dziadek ze strony ojca – żeńskiego szczeniaka / suki / babka ze strony jej matki.


Podobnych opracowań można doszukać się jeszcze wielu, gdzie te proporcje dziedziczenia są 50 % na 50 % -  mieszanka z ojca i matki i tego się trzymajmy. Doskonała suka doskonały pies – miejmy nadzieję, że nastąpi kumulacja doskonałości wyglądu jak i cech użytkowych.

DSC00709JPG

Wspomniałem o użytkowości a przecież myśliwemu przewodnikowi posokowca głównie o to chodzi. Napiszę krótko, ale dobitnie – ‘’ narządy nie używane zanikają’’ .  Każda domieszka kanapowa suki czy psa wystawowego i tylko pracującego konkursowo na sztucznych ścieżkach nic dobrego nie wróży. Użytkowy to pracujący setki razy w łowisku na dziku , jeleniu . 



Jakimi przesłankami winien kierować się myśliwy, chcący nabyć posokowca do poszukiwania postrzałków?


Warto wczytać się w kolejne akapity z pod pióra Wojciecha Galwasa – Prezesa  Klubu Posokowca w Polsce 


Aby na nie odpowiedzieć, trzeba przyjrzeć się warunkom, na jakie napotyka posokowiec, tropiąc postrzałka. Ranna zwierzyna, płowa czy też czarna, uchodząc z miejsca strzału pokonuje wielokrotnie wiele kilometrów w różnych warunkach terenowych i pogodowych. Nie wybiera dróg, czy też łatwego terenu. Wręcz przeciwnie, wybiera las z gęstym podszytem, tereny mocno zakrzewione, młodniki, bagna, trzcinowiska. Przekracza potoki, rzeki, parowy i jary, podąża po górach i dolinach. Intensywnie przy ty kluczy, robiąc pętle, tropy ślepe i powrotne, wracając nieraz po wielu kilometrach w pobliże miejsca strzału.

oooooooooooooooojpg

Posokowiec musi pokonać tą samą trasę, intensywnie wykorzystując przy tym swój wybitny węch, rozszyfrowując po drodze wiele zagadek, jakie zadał mu postrzałek, ignorując inne tropy i widok zdrowej zwierzyny. Niejednokrotnie poszukiwanie nie kończy się po jednym dniu. Poszukiwanie postrzałka po tropie na otoku, to bynajmniej nie jedyna praca, jaką wykonuje posokowiec. Pozostaje jeszcze gon, osaczenie czy zachowanie przy martwej zwierzynie.


Zdarza się, że ranna zwierzyna zostaje podniesiona przez psa i uchodzi. Wtedy posokowiec rusza w gon. Nie może stracić kontaktu z uchodzącym postrzałkiem, głośnym, ciągłym i donośnym głosem oznajmiając nam kierunek uchodzenia. Czasami gon trwa zaledwie kilkaset metrów, czasem zwierzyna uchodzi wiele kilometrów. Dobry użytkowy posokowiec musi doprowadzić do stanowienia postrzałka, czyli do zatrzymania go w jednym miejscu i prowadzić ciągły oszczek, do czasu nadejścia przewodnika i naprawieniu błędu, jaki popełnił niefortunny strzelec. Niejednokrotnie trwa to nawet kilka godzin, w czasie, których nie dość, że pies trzyma zwierza w miejscu, ciągle go oszczekując, to dodatkowo narażony jest na rany poprzez zrogowanie, kłujące jak bagnety badyle czy też tnący oręż dzika. Pozostaje jeszcze zachowanie przy martwej zwierzynie. Po dojściu do martwego postrzałka pies powinien oszczekiwać go do czasu nadejścia przewodnika, lub też wrócić do niego i oznajmić mu o znalezieniu zwierzyny, doprowadzając następnie do niej.

cache_2468413602-028jpg

Jak więc widać posokowiec winien się charakteryzować dużą pasją łowiecką, być odpornym na warunki atmosferyczne i terenowe, dysponować odpowiednią siłą, zwrotnością i wytrwałością? O takich cechach jak doskonała praca dolnym wiatrem, karność i współpraca z przewodnikiem nie wspomnę. Nie sugerujmy się ceną, czy też odległością hodowli. Kupujemy psa na kilkanaście lat i odległość nie powinna tu mieć żadnego znaczenia.

DSC00694JPG

Nie dajmy się omamić anonsami prasowymi zachwalającymi poszczególne hodowle. Takie są prawa reklamy. Również cena jest rzeczą względną. Niejednokrotnie myśliwi - hodowcy podają niewygórowane ceny, aby szybko sprzedać szczeniaki, a nie czekać na kupca za wysoką cenę. Szukajmy hodowli będących w rękach myśliwych. Pytajmy się, jaką wartość użytkową posiadają rodzice. W jakich łowiskach polują, jakie ilości postrzałków dochodzą w sezonie. Organizowanych, co roku jest wiele konkursów posokowców, w których biorą udział psy z różnych hodowli.


Nie mogą one być jednak wykładnią użytkowości psa. Sposób ich przeprowadzenia, z oczywistych względów, ma nie za dużo wspólnego z pracą posokowca w łowisku. Oczywiście konkursy te mogą świadczyć o tym, że psy zdobywające na nich dyplomy, przeszły szkolenie w pracy na tropie i nie zatraciły umiejętności pracy dolnym wiatrem. Uzyskują one Certyfikat Użytkowości dający im możliwość startowania na wystawach w klasie użytkowej. Psy te mogą stanowić dobry materiał na pracującego w łowisku posokowca.


Bardziej wiarygodnym sprawdzianem umiejętności psa jest ocena pracy posokowców na tropach postrzałka, zwana popularnie "próbą główną". Prócz tego, że pies ma możliwość pracy na naturalnym tropie, to czasem można ocenić zachowanie się psa w trakcie gonu czy osaczenia. Bardziej wiarygodne jest również oznajmianie lub oszczekiwanie, czy też zachowanie przy martwej zwierzynie. Pamiętać jednak musimy o tym, że każdy postrzałek zachowuje się inaczej i nie należy dokonywać jakichkolwiek porównań w pracy psów.


Dowiadując się o rodziców naszego przyszłego szczeniaka, zwróćmy uwagę na ich eksterier. Zapytajmy się, jakie oceny otrzymywały na wystawach. Wybierajmy rodziców dobrze zbudowanych o grubym kośćcu, głębokich klatkach piersiowych, mocnych łapach i prawidłowym umięśnieniu. Jeżeli zdecydujemy się już na wybór konkretnej hodowli, pozostaje nam kwestia wyboru płci; pies czy suka?


W tej materii nie ma mądrych. Wszystkie teorie o wyższości jednej płci nad drugą, mają swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. Zdecydować musimy sami, biorąc pod uwagę przede wszystkim warunki, w jakich bytować będzie nasz pies. Następnie obejrzyjmy cały miot, pamiętając o tym, że nawet najlepsi rodzice nie zawsze dają doskonałe potomstwo.


Dobrze jest zabrać ze sobą doświadczonego hodowcę, który pomoże nam w dokonaniu wyboru.


Skupmy swoją uwagę na mocnych, proporcjonalnie zbudowanych, dobrze odżywionych i radosnych szczeniakach. Przeprowadźmy następnie kilka prostych testów pozwalających określić typ charakteru szczeniaka. Zdecydowanie wystrzegajmy się lękliwych szczeniąt, pamiętając, jednakże o tym, że i dominanty mogą nam sprawić wiele kłopotu przy ich układaniu.


Gdy dokonamy już wyboru, pozostaje nam spisanie umowy, odbiór metryki i.... Dopiero teraz rozpocznie się długotrwały proces edukacyjny. Ma on doprowadzić do tego, aby po kilku latach intensywnej pracy z naszym posokowcem, zyskał on uznanie szerokiej rzeszy myśliwych w całej okolicy i zaszczytne miano PROFESORA. Pamiętajmy o tym, że posokowce zostały stworzone przez myśliwych. Hodowane i selekcjonowane były pod kątem jak największej przydatności do pracy w określonych łowiskach Posokowce winny zdobyć należne im miejsce wśród myśliwych, jako wybitni specjaliści w odszukiwaniu postrzałków. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------

To jak ma wyglądać ta matka i ojciec ? 

Tu powielę  publikację dwójki pasjonatów Małgorzaty Schram i Marcina Kunikowskego którzy opublikowali najnowszy wzorzec rasy na stronie klubu posokowca.

FCI –Standard nr. 217
Kraj pochodzenia rasy: Niemcy
Data publikacji obowiązującego standardu: 22.08.2017

Użytkowość:
Zgodnie ze swoim pierwotnym myśliwskim zastosowaniem jako rasa wyspecjalizowana w poszukiwaniu postrzałków zwierzyny grubej.
Posokowiec bawarski musi posiadać wszystkie wymagane cechy użytkowe pozwalające mu skutecznie pracować nawet na najtrudniejszych tropach postrzałków.
Użytkowość musi być potwierdzona odpowiednimi próbami pracy.

Klasyfikacja FCI:
Grupa 6 – psy gończe, posokowce i rasy pokrewne, sekcja 2 – posokowce.
Podlega próbom pracy, zaświadczającym o ich przydatności w łowisku.

WYGLĄD OGÓLNY:
Pies średniej wielkości, harmonijnie zbudowany, raczej lekki, dobrze umięśniony. Długość tułowia jest nieco większa od wysokości, zad jest nieco przebudowany, kończyny niezbyt długie. Głowa noszona jest poziomo lub lekko podniesiona. Ogon noszony poziomo lub ukośnie opadający ku tyłowi.

WAŻNE PROPORCJE:
Wysokość do długości ciała powinny być w proporcjach 1:1,15 do 1:1,25, głębokość klatki piersiowej powinna sięgać do stawu łokciowego.

ZACHOWANIE – CHARAKTER:
Spokojny i zrównoważony; przywiązany do właściciela, okazuje rezerwę wobec obcych; poszukiwany jest pies o silnym charakterze, pewny siebie, ale łagodny, nie agresywny czy nieśmiały.

GŁOWA:
Mózgoczaszka:
Czaszka; stosunkowo szeroka, nieznacznie wysklepiona, z wyraźnym stopem i dobrze rozwiniętymi łukami brwiowymi; guz potyliczny słabo zaznaczony. Stop zaznaczony.
Trzewioczaszka:
Nos: duży, niezbyt szeroki. Nozdrza rozwarte. Czarny lub ceglasty (ciemnoczerwony).
Kufa: pod oczami nie jest zbyt wypełniona; nieco krótsza niż mózgoczaszka, dość szeroka, nie spiczasta. Grzbiet nosa prosty lub lekki garbonos.
Wargi: średniej grubości, dobrze przykrywające żuchwę. Spojenie warg dobrze widoczne.
Szczęki/uzębienie: Szczęki mocne, zgryz idealnie nożycowy, uzębienie pełne i regularne, tzn. tylna powierzchnia siekaczy górnych ściśle przylega do przedniej powierzchni siekaczy dolnych, zęby osadzone są prostopadle w stosunku do szczęk. 42 zęby zgodnie ze wzorem zębowym. Dopuszczalny zgryz cęgowy.
Policzki tylko umiarkowanie zaznaczone.
Oczy: przejrzyste, o uważnym wyrazie, niezbyt duże ani zbyt okrągłe; ciemnobrązowe lub nieco jaśniejsze; brzegi powiek pigmentowane, dobrze przylegające do gałki ocznej.
Uszy: nieco dłuższe niż średnie, sięgają najwyżej do wierzchołka nosa; ciężkie, wysoko osadzone, szerokie u nasady i zaokrąglone na końcach, płasko przylegają do głowy, opadające, nie pofałdowane.

SZYJA:
Średniej długości, silna; lekko luźna skóra na podgardlu (łałok).

TUŁÓW:
Linia górna: Od kłębu ku zadowi linia górna jest lekko wznosząca się.
Kłąb: słabo zaznaczony, szyja harmonijnie przechodzi w grzbiet.
Grzbiet: mocny i sprężysty.
Lędźwie: stosunkowo krótkie, szerokie, bardzo dobrze umięśnione.
Zad: długi, dość prosty (kąt opadania 20-30 stopni jest idealny)
Klatka piersiowa: umiarkowanej szerokości, przedpiersie dobrze rozwinięte; klatka piersiowa owalna, głęboka i długa z daleko do tyłu sięgającymi żebrami.Klatka piersiowa sięgająca do stawów łokciowych.

Linia dolna i brzuch: stopniowo wznosząca się ku tyłowi, brzuch lekko podkasany.

OGON:
Średniej długości, sięgający najwyżej do stawu skokowego, wysoko osadzony, noszony poziomo lub lekko opadający ku tyłowi.

KOŃCZYNY:
Kończyny przednie:  widziane od przodu, proste i równoległe. Widziane z boku, są dobrze ustawione pod tułowiem. Dobrze kątowane.
Łopatki: nachylone mocno ku tyłowi, silnie umięśnione.
Ramiona: długie, o mocnym, suchym umięśnieniu. Kąt łopatkowo-ramienny 90-100  stopni.
Łokcie: przylegające do klatki piersiowej, nie są zwrócone ani do wewnątrz, ani na zewnątrz.
Przedramiona: suche, o prawidłowej postawie, mocnym kośćcu, bardzo dobrze umięśnione.
Nadgarstki: mocne.
Śródręcza: bardzo lekko nachylone.
Łapy: o kształcie łyżkowatym, o zwartych, wysklepionych palcach; opuszki odpowiednio mocne, odporne i dobrze pigmentowane. Łapy ustawione są równolegle, zarówno w postawie stojącej, jak i w akcji, nie są zwrócone ani na zewnątrz, ani do wewnątrz. Pazury czarne lub ciemnobrązowe do brązowych.
Kończyny tylne: o mocnym kośćcu. Widziane z tyłu, są proste i równoległe. Dobrze kątowane.
Uda: szerokie, dobrze umięśnione.
Stawy kolanowe: mocne (kąt stawu kolanowego 100-110 stopni).
Podudzia: stosunkowo długie, muskularne i sprężyste.
Stawy skokowe: mocne.
Śródstopie: krótkie, pionowe.
Stopy: o kształcie łyżkowatym, o zwartych, wysklepionych palcach; opuszki odpowiednio mocne, odporne i dobrze pigmentowane. Łapy ustawione są równolegle, zarówno w postawie stojącej, jak i w akcji, nie są zwrócone ani na zewnątrz, ani do wewnątrz. Pazury czarne lub ciemnobrązowe do brązowych.

CHODY:
O dużym zasięgu. Ruch o dobrym i płynnym wykroku. Kończyny przednie wysuwane daleko do przodu, kończyny tylne dają dużą siłę napędową; kończyny przednie i tylne wysuwane są do przodu prosto i równolegle. Chody sprężyste.
Preferowany rodzaj chodu podczas pracy: stęp i galop.

SKÓRA:
Wytrzymała, dobrze przylegająca.

OKRYWA WŁOSOWA:
Włos zwarty, przylegający, umiarkowanie szorstki w dotyku, niezbyt błyszczący; delikatniejszy na głowie i uszach; twardszy i dłuższy na brzuchu, kończynach i ogonie.
Umaszczenie: głęboko czerwony (karminowy), czerwień jelenia, ciemno-płowe (czerwono-brązowe), czerwono żółte a także jasnopłowe (bladożółte) aż do piaskowego; szaro-płowe jak zimowa szata jelenia, może być także podpalane albo z ciemnym nalotem. Na grzbiecie kolor podstawowy jest bardziej intensywny. Kufa i uszy ciemne. Ogon zwykle z ciemnym nalotem. Niewielkie jasne znaczenie na przedpiersiu (gwiazdka) jest dopuszczalne.

WZROST:
Wysokość w kłębie:
– psy 47-52 cm
– suki 44 – 48 cm
Zarówno dla psów, jak i dla suk nie przewiduje się żadnej tolerancji ani w górę, ani w dół.

Waga ciała proporcjonalna do wysokości w kłębie: idealnie dla psów 20-30 kg, dla suk 17-25 kg.

WADY:
Wszelkie odchylenia od powyższego wzorca powinny być traktowane jako wady obniżające ocenę w zależności od stopnia ich nasilenia.


WADY POWAŻNE:

  • Bardzo luźne powieki
  • Grzbiet silnie karpiowaty lub łękowaty.
  • Łokcie silnie zwrócone na zewnątrz lub do wewnątrz.
  • Znacznie przebudowany tył.
  • Bardzo płaska lub beczkowata klatka piersiowa.
  • Kończyny tylne bardzo blisko siebie, postawa beczkowata lub krowia, zarówno w postawie jak i w ruchu.
  • Włos zbyt delikatny lub zbyt mało zwarty.
  • Wyraźnie nietypowe umaszczenie. Umaszczenie czarne podpalane.
  • Mięsiste zabarwienie nosa.

WADY DYSKWALIFIKUJĄCE:

  • Agresja lub bojaźliwość.
  • Psy wykazujące wyraźne anomalie w budowie ciała, albo zaburzenia psychiczne muszą być zdyskwalifikowane.
  • Brak wyraźnego dymorfizmu płciowego.
  • Wysokość poza określonymi normami.
  • Nieuznane umaszczenie.
  • Wady zgryzu: przodo- i tyłozgryz, zgryz naprzemienny (kulisowy), krzywe uzębienie.
  • Braki zębowe (z wyjątkiem P-l; M3 musi być obecny).
  • Entropium i ektropium.
  • Wrodzone załamania ogona.

UWAGA:
Samce muszą mieć dwa, prawidłowo wykształcone jądra, całkowicie umieszczone w worku mosznowym.
Do hodowli powinny być dopuszczone tylko i wyłącznie osobniki klinicznie i funkcjonalnie zdrowe, odpowiadające standardowi rasy.

   


O rasie posokowiec - jej wyselekcjonowaniu - w ujęciu historycznym.


Posokowiec bawarski i posokowiec hanowerski wywodzą się z okolic Hanoweru.

Pierwsze o nich wzmianki mamy na dworze łowieckim książąt hanowerskich w Springe pod Hanowerem. Przodkami tej rasy są psy gończe zwane po niemiecku die Bracken. Niektóre z nich wyróżniały się szczególnie czułym węchem oraz skłonnością do szukania zwierzyny „dolnym wiatrem”.


Na polowaniach par force powszechnie uprawianych, zwłaszcza na jelenie, niemal do końca XVIII wieku używano ich albo do wytropieni zwierzyny przed rozpoczęciem pościgu za nią całej złai psów, albo do odnalezienia zwierza zgasłego, zgubionego podczas ścigania . Z początku, po rozpoczęciu pościgu, włączano takiego psa do złai, której przewodził w czasie polowania, i dlatego nazywano go der Leithund (pies – przywódca).


Z biegiem czasu jednak ograniczono zadania tych psów tylko do tropienia zwierzyny, w trakcie, którego prowadzono je zazwyczaj na długim otoku. Powstało, więc kilka odmian psów, nazywanych der Spurhund, co znaczy po polsku tropowiec. Miały one dość ciężką budowę, wydłużony tułów, obszerną klatkę piersiową, dość krótkie nogi, nisko trzymaną, stosunkowo długą szyję, głowę szeroką z tępo ściętą na końcu kufą z obwisłymi faflami, wiszące długie, szerokie uszy z zaokrąglonymi końcami oraz długi, nisko trzymany ogon.


Poza tym odznaczały się powolnymi chodami i niechęcią gonienia zwierzyny oraz skłonnością do tropienia „dolnym wiatrem”. Te psy stały się bezpośrednimi przodkami posokowców.



Po Wiośnie Ludów,

Kiedy dwór książąt hanowerskich przeszedł pod zarząd państwa pruskiego, zadbano o dalszy rozwój i utrwalenie cech specyficznych dla psów hodowanych i użytkowanych w tej okolicy. Na skutek zachodzących zmian w sposobach polowania na zwierzynę grubą i coraz powszechniej stosowanego przez myśliwych niemieckich polowania na nią z bronią palną powstawało zapotrzebowanie na typ psa wyspecjalizowanego w odszukiwaniu zranionej zwierzyny.


W tym celu hodowcy niemieccy wytworzyli rasę zwaną po niemiecku der Schweisshund, a po polsku posokowiec, bowiem niemieckie Schweiss, a polskie posoka znaczy krew grubego zwierza.


Rasa taka powstała ze skrzyżowania tropowca z czerwono rudym gończym (die Bracke) hanowerskim. Początkowo hodowano posokowce w trzech odmianach różniących się między sobą pewnymi, mało istotnymi szczegółami budowy i umaszczenia.


Wskutek właściwie prowadzonej selekcji różnice te zanikły i na początku XIX wieku powstała odrębna rasa psa myśliwskiego o wyrównanym pokroju.
Z biegiem lat rosło zapotrzebowanie na takiego psa w różnych regionach Europy. Pies hodowany na nizinach okazał się za ciężki w terenie górzystym, a szczególnie w Alpach. Skrzyżowano, więc posokowca z lżejszym gończym górskim i ogarem tyrolskim. Tej nowo powstałej rasie dano nazwę bawarski posokowiec górski (BGS).


Pierwszą wzmiankę dotyczącą hodowli posokowców w Bawarii znajdujemy w dokumencie pochodzącym z 18 czerwca 1459 roku, zgodnie, z którym hrabia Kaspar Törring ofiarowuje klasztorowi Tegernsee posokowca, który wywarł trwały wpływ na przyklasztorną hodowlę psów. Hodowla hrabiego Törring była wtedy bardzo znana. Psy, od których przynajmniej w części wywodzi się dzisiejszy posokowiec bawarski, hodowane były na dworach Wittelsbacherów (późniejszej bawarskiej rodziny królewskiej), w klasztorach i zamkach szlachty. Trudno jednak stwierdzić, na ile celowo prowadzona była ówczesna hodowla, nie zachowały się, bowiem żadne dokumenty w rodzaju ksiąg hodowlanych.


Nie będzie chyba błędem założenie, że ważne były, jak zawsze, jedynie cechy użytkowe psów, a nie ich wygląd zewnętrzny. W literaturze XVII i XVIII wieku nie znajdujemy niestety żadnych wskazówek dotyczących posokowca bawarskiego. Dopiero w dokumencie pochodzącym z 1812 roku czytamy, że książęta Thurn i Taxis hodowali psy, które używane były wyłącznie do pracy na farbie. Swoją hodowlę stworzyli ponoć, opierając się na istniejących wtedy jeszcze dawnych bawarskich psach gończych, posokowcach hanowerskich i małych psach gończych (być może chodzi tu o jamniki). Pewna notatka z roku 1858 mówi, że z należących do nich rewiru Thiergarten dwór królewski otrzymał parę posokowców. Oba psy były maści czarnej z żółtymi znaczeniami. Później z tego samego źródła dwór kazał sprowadzić jeszcze jednego żółtorudego psa i czarno-żółtą sukę.


Ale w połowie XIX wieku nie tylko dwór królewski zaopatrywał się w posokowce z hodowli książąt Thurn i Taxis, lecz również liczni właściciele rewirów łowieckich w Górach Bawarii, którzy później sprzedawali swoje psy leśniczym i zawodowym myśliwym. Szczególne zasługi w hodowli takich psów miały rodziny leśniczych Hohenadl i Krembs. Dobrą linię posokowców mieli w latach 80. Minionego stulecia benedyktyni z Admont, sprzedający swoje psy do hodowli w Alpach Styryjskich i Salzburskich. Później ze skrzyżowania różnych linii baron Joseph von Karg-Bebenburg wraz ze swoim łowczym o nazwisku Wiederberger stworzyli współczesnego posokowca bawarskiego.


Około roku 1870 Karg-Bebenburg pokrył ponoć „rudą sukę rasy pies gończy” posokowcem hanowerskim. Potomstwo po tej parze nazwano „gończymi górskimi” i ponownie skrzyżowano z posokowcami hanowerskimi. Szczenięta z tych miotów były bardzo różne. Obok szczeniąt o delikatnym kośćcu i cienkim krótkim włosie na świat przychodziły również masywne psy w typie leithundów.


Karg-Bebenburg miał początkowo również psy z hodowli Hohenadlów i Krembsów. Opierając się na własnych psach i zwierzętach pochodzących z różnych linii, które wyszukiwał u leśniczych i myśliwych w okolicznych dolinach, zapoczątkował on planową hodowlę czystej rasy. Przez długi czas Karg-Bebenburg otrzymywał każdego roku 40–60 psów, które w większości ofiarowywał nieodpłatnie bawarskim urzędnikom leśnym.


W Styrii niejaki Peintinger

Skrzyżował swoją masywnie zbudowaną, pochodzą z linii z Solling sukę rasy posokowiec hanowerski z psem rasy brandlbracke, a następnie z gończym styryjskim. W wyniku tych krzyżówek na świat przyszły szczenięta maści żółtej lub rudej, o sztywnym włosie i doskonałym węchu.


Nie wiadomo jednak dokładnie, na ile psy stworzone przez Peintingera przyczyniły się do powstania posokowców bawarskich. Pracownik urzędu leśnego nazwiskiem Frieß stwierdził kiedyś, że myśliwi kryją swoje suki po prostu psem sąsiada, nie zwracając najmniejszej uwagi na jego pochodzenie oraz wygląd i przywiązując wagę jedynie do jego cech użytkowych.


Obecnie trudno stwierdzić, jakie dokładnie psy i rasy przyczyniły się do powstania posokowca bawarskiego. K. Brandt, na którego oczach powstawała i rozwijała się rasa, pisze: „co do pochodzenia tych psów trzymanych dzisiaj przez właścicieli rewirów w górach Bawarii, Salzkammergut, Tyrolu i Styrii istnieje niezliczona liczba teorii”.


Jedną z możliwości jest, zdaniem Brandta, krzyżówka posokowca hanowerskiego z jamnikiem, bowiem wiele posokowców bawarskich miało krzywe przednie łapy i typową dla jamników kufę. Istnieje jednak także wiele masywnie zbudowanych posokowców bawarskich wyglądających podobnie jak posokowce hanowerskie. Brandt doszedł do wniosku, że gończy bawarski hodowany był głównie w górach i „dzięki izolacji nabrał pewnego indywidualizmu”. Ponieważ wiele psów swoim typem bardziej przypomina jamniki niż psy gończe, w Bawarii rasę tę nazwano również „wysokonożnym jamnikiem”.


Zdaniem Brandta takie same psy można znaleźć po południowej stronie Alp, gdzie nazywane są „segugi delle Alpi”, a także w Gryzonii. Większość psów była maści żółtej lub rudej, miały one w kłębie od 40–50 cm wysokości, były delikatnej budowy ciała, miały małą głowę i „słabe uszy”.


W roku 1885, na Zjeździe Miłośników Upowszechniania Psa Myśliwskiego, dotąd hodowanemu cięższemu posokowcowi, w odróżnieniu od lekkiego bawarskiego, dano nazwę posokowiec hanowerski. Obok wyżej wspomnianego Związku Miłośników Upowszechniania Psa Myśliwskiego, troską o prawidłową hodowlę posokowca na Śląsku zajmował się Związek Nimrod. Związek ten jako pierwszy przeprowadził dla posokowców próby polowe. (Bayerischer Gebirgsschweisshund)


Taka sobie ciekawostka.

Czy ktoś spotkał się już z określeniem "Posokowiec pszczyński" albo "śląski"? Spotkał się z takim określeniem w literaturze obcojęzycznej.
Dokonuje się w niej wielu ‘‘dziwnych pojęciowo ‘‘w nazewnictwie określeń dotyczący posokowców.
Dotyczy to szkół a precyzyjniej sposobów szkolenia by uczynić z psa różnych ras posokowca.
I tak doszukamy się w tej literaturze;

Szkołę niemiecką z okolic Schwarzwaldu.

Szkołę pruską z okolic Królewca.

Szkołę śląską galicyjską z okolic Pszczyny. 

Pierwszą wzmiankę dotyczącą hodowli posokowców znajdujemy w dokumencie pochodzącym z 18 czerwca 1459 roku, zgodnie, z którym hrabia Kaspar Törring ofiarowuje klasztorowi Tegernsee posokowca, który wywarł trwały wpływ na przyklasztorną hodowlę psów. Hodowla hrabiego Törring była wtedy bardzo znana. Psy, od których przynajmniej w części wywodzi się dzisiejszy posokowiec bawarski, hodowane były na dworach Wittelsbacherów (późniejszej bawarskiej rodziny królewskiej), w klasztorach i zamkach szlachty. Trudno jednak stwierdzić, na ile celowo prowadzona była ówczesna hodowla, nie zachowały się, bowiem żadne dokumenty w rodzaju ksiąg hodowlanych. Nie będzie chyba błędem założenie, że ważne były, jedynie cechy użytkowe psów, a nie ich wygląd zewnętrzny. Pies prezentowany na foto swoją sylwetką przypomina ‘’ szorstką szczotkę ‘’ jamnika. Gdy sięgniemy do historii rozwoju tej rasy to oprócz głównego zadania, jakim go obdarzono / praca w norze polującego na borsuka/ mamy inne kierunki rozwoju jamnika. Było przystosowanie go do różnego rodzaju polowań. Jamniki, zatem były tresowane, szkolony również na posokowce. Właściciele zamku i włości w Pszczynie począwszy od Anhaltów przez Promnitzów do Hochbergów zawsze byli bardzo mocno związani z łowiectwem. Do dziś cyklicznie na zamku odbywa się konkurs sygnalistów „O Róg Księcia Pszczyńskiego”. W dokumencie pochodzącym z 1812 roku czytamy, że książęta Thurn i Taxis hodowali psy, które używane były wyłącznie do pracy na farbie. Swoją hodowlę stworzyli ponoć, opierając się na istniejących wtedy jeszcze dawnych bawarskich psach gończych, posokowcach hanowerskich i małych psach chodzi tu o jamniki. Warto wspomnieć, że książęta Thurn i Taxis w puszczy pszczyńskiej polowali, co zaowocowało obecnością posokowca podobnemu jamnikowi. Na wystawie psów odbywającej się 17–19 marca 1883 roku i zorganizowanej przez Verein, zur Züchtung reiner Hunderassen in Süddeutschland (Związek Hodowli Czystych Ras psów w Niemczech Południowych) zaprezentowano kilka posokowców bawarskich. Parę z nich należało do barona von Karg-Bebenburga z Reichenhal.




Pies HIRSCHMANN  oraz suka DIANA

Miały posłużyć do opracowania pierwszego wzorca rasy. Wzorzec opracowany na podstawie wymienionych psów został pozytywnie zaopiniowany na walnym zebraniu Verein zur Züchtung reiner Hunderassen in Süddeutschland i 29 maja 1883 roku przedstawiony na Konferencji Delegatów Niemieckiej Komisji Rodowodowej.Süddeutscher Verein reprezentowany był przez O. Grashey. Jego zadanie polegało na przedstawieniu delegatom nowej rasy (cytat z „Der Deutsche Jäger”): „Myśliwy polujący w wysokich górach Bawarii potrzebuje psa, który pracując na farbie nie tylko przyzwyczajony jest do chodzenia na rzemieniu, lecz również zupełnie swobodnie goni głosem i ogłasza znalezienie rannej zwierzyny. Od wielu lat bawarskim myśliwym służyły rasy psów o lekkiej budowie ciała. Muszą one być zręczne i zwinne, aby mogły poradzić sobie na najtrudniejszym nawet podłożu, a także w głębokim śniegu. Pies odpowiadający tym wymaganiom nie może mieć zbyt krótkich kończyn, musi być silny, ale jednocześnie mieć krótszy tułów niż posokowiec, oraz szorstką, sztywną sierść, odporną na najbardziej niedogodne warunki pogodowe”. Jego słowa odniosły najwidoczniej oczekiwany skutek, bowiem delegaci uznali wzorzec nowej rasy „Bayrischer Gebirgsschweißhund (w dosłownym tłumaczeniu „bawarski posokowiec górski”). Pierwszymi posokowcami bawarskimi wpisanymi do nowo otwartej księgi rodowodowej były HIRSCHMANN I należący do barona Karga-Bebenburga oraz DIANA będąca własnością Süddeutscher Verein. Oficjalne uznanie nowej bawarskiej rasy psów oraz opublikowanie wzorca w „Der Deutsche Jäger” zrobiły swoje. Na wystawie w roku 1886 nagrodzono jako odpowiadające wzorcowi cztery psy i siedem suk, natomiast na trzeciej wystawie związkowej pojawiło się 40 po części już dość typowych posokowców bawarskich. W roku 1886 O. Grashey i pierwszy łowczy Niederbreger wraz z dziesięcioma psami udali się do jaskini lwa, czyli na wystawę w Hanowerze. Bawarskie psy wzbudziły duże zainteresowanie miłośników posokowców i budzą do dnia dzisiejszego. Posokowce, głównie bawarskie stały się w ostatnich latach bardzo popularne w Polsce.  Jeszcze kilkanaście lat temu, mało, kto wiedział o istnieniu tej starej i szlachetnej myśliwskiej rasie. Rzadko były użytkowane w łowiskach, jeszcze rzadziej były widywane na ringach wystawowych. Od kilku lat sytuacja ta uległa diametralnej zmianie. Polska zalicza się do czołówki Europy, jeżeli chodzi o ilość wystawowych posokowców bawarskich. Psów pracujących w łowiskach jest o wiele mniej.